5 Sept 2025
Czerwone Wierchy to jeden z najpiękniejszych grzbietów w polskich Tatrach — ciąg czterech szczytów: Kopa Kondracka (2005 m), Małołączniak (2096 m), Krzesanica (2122 m) i Ciemniak (2096 m). Nazwa pochodzi od czerwonawego odcienia skał, który szczególnie pięknie wygląda w jesiennym świetle. Grzbiet oddziela Dolinę Kondratową od Doliny Kościeliskiej i oferuje jedne z najszerszych panoram w całych Tatrach — od Babiej Góry po słowackie szczyty.
Dzień zaczęliśmy od kolejki na Kasprowy Wierch, żeby złapać poranny spokój na grani. Przejście przez Kopę Kondracką i dalej na Małołączniak to klasyczny tatrzański grzbiet — szerokie hale, otwarte niebo, minimalne trudności techniczne. Na Krzesanicy, najwyższym punkcie trasy, panorama na Giewont, Świnicę i całą dolinę Kościeliską. Ciemniak pożegnał nas widokiem na Ornak i Starorobociański. Zejście wybraliśmy zielonym szlakiem przez Dolinę Tomanową — i to zdecydowanie warto. Cudowne widoki na każdym kroku, cisza, zupełnie inny klimat niż na grani. Zdecydowanie polecamy ten wariant zamiast klasycznego zejścia Doliną Kościeliską.